Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Enchantress. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Enchantress. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Od Enchantress CD Hirokiego

-Enchantress.
-Ciekawie, nie powiem.- Odparł.
Samiec dowiedział się tego co chciał wiedzieć, więc odeszłam. Przez chwilę stał z lekkim zdziwieniem, lecz po chwili się otrząsnął i znów podszedł.
-A ty nie chcesz znać mojego imienia?
-Nie, Hiroki, nie chcę.- Lekko się zaśmiałam.
-Mam na imię... Co?- Spytał lekko skołowany.
-Avier zadbał o to żebym wiedziała kogo mogę spotkać. Jak ciebie już poznałam to muszę jeszcze poznać Rookiego, Rufusa i Redtaila. Wiesz gdzie ich znajdę?
-Emm, chyba nie.
-Okej to do później!- Powiedziałam i odeszłam w głąb plemienia.
Nie musiałam długo błądzić, gdyż po chwili rzuciło mi się w oczy jaskrawe, żółte futro. To musiał być Rookie. Podeszłam do niego witając się. Okazał się dobrym towarzyszem rozmów. Mówił prosto i na temat. Nie poruszał różnych bzdetów czy rzeczy nie wartych uwagi. Już go polubiłam. Po krótkiej, acz ciekawej rozmowie ruszyłam dalej. Z oddali zobaczyłam kociaka latającego w tą i z powrotem. Był zupełnie pochłonięty zabawą. Podeszłam i usiadłam na jednym z pni, które były dookoła. Obserwowałam kociaka czujnym wzrokiem i czekałam, aż zobaczy swoją obserwatorkę. Nie potrwało to długo. Już po chwili szedł w moją stronę. Z gracją zeskoczyłam z pieńka i podeszłam. Upewniłam się, że jest to Redtail i zaczęłam rozmowę. Zauważyłam, że jest bardzo żywiołowy. Ciągle gestykulował i gadał jak najęty. Był tak rozbrajający, że całą rozmowę miałam uśmiech na pysku. Gdy skończyliśmy rozmowę o motylach pożegnałam się i odeszłam. Moim ostatnim celem był Rufus. Nie trudno było go znaleźć. Na pierwszy rzut oka było widać, że stara się nie pokazywać tego co czuje. Szybko mu powiedziałam, że widzę co robi i może mi zaufać- przecież jestem uzdrowicielką. Gdy już pozbył się obaw pokazał prawdziwego siebie. Był podobny z zachowania do Redtaila, lecz mniej energiczny. Z nim nie ciągnęłam zbyt długo rozmowy. Odeszłam w stronę małego lasku. Oparłam się o drzewo i zaczęłam ostrzyć pazury, lubiłam o nie dbać. Gdy po raz kolejny przejeżdżałam nimi po drzewie nie zgadniecie kogo zauważyłam...

<Hiroki?>

piątek, 30 listopada 2018

Od Enchantress do Hirokiego

Kotka zeskoczyła z jednej z gałęzi i się rozciągnęła. Popatrzyła n teren dookoła i z zadowoleniem stwierdziła, że nic się nie dzieje. Już dawno dołączyła do Plemienia Kotów, jednak nigdy nie miała do czynienia z jego mieszkańcami. Rozmawiała i przebywała wyłącznie z Avierem, który przygotowywał ją na objęcie roli Uzdrowiciela. Enchantress w zasadzie dorastała pod opieką kocura, traktowała go jak rodzinę, jednak nie miała z jego strony żadnych ulg czy przywilejów. Przez dwa lata ćwiczyła swoje zmysły i spryt umysłu. Metodami prób i błędów odkrywała jak działają zioła i jakie są ich właściwości. Uczyła się też je rozpoznawać i opisywać. Właśnie dwa dni temu pręgowany samiec oznajmił Ench, że zaczyna swoje testy. Miała wyleczyć parę specjalnie okaleczonych zwierząt tak by nie ucierpiały na zdrowiu. Zrobiła to idealnie. Następnie miała z pamięci opisać wygląd ziół, ich zastosowanie i gdzie je znaleźć. Gdy to miała zaliczone przeszli do najtrudniejszego. Czyli opatrywania. Nie mając stworzonych do szycia i oklejania łap miała z tym problem, lecz po tych latach opanowała tą zdolność niemal do perfekcji. Za zadanie miała zszyć bok upolowanego jeleniowatego, a następnie zakleić szycie. Wyszło jej to niemal bezbłędnie, gdyby nie jeden szew, który jej uciekł. Na szczęście nie był on mocno znaczący. Po dwóch dniach bezlitosnych testów przyszedł do niej samiec oznajmiając:
-To pora. Zejdziesz do naszego plemienia. Poznasz naszych, a jak będziesz gotowa pójdziesz do źródła.
-Dobrze, a gdzie mam mieszkać?
-Nie wiem, coś znajdziesz.- Zapewnił samicę.
Sfinks ruszył ścieżką w stronę wioski. Po wejściu do centrum osady poczuła różnorodną ilość zapachów. Kotów, potraw czy roślin. Samica szła rozglądając się na boki. Nie było zbyt dużo kotów, ale za to było przytulnie. Czuła na sobie wzrok wielu kotów. W sumie nie dziwiła się. Była jedynym kotem bez sierści i w dodatku z rogami. Dodatkowo wzrok mógł przyciągać kontrast jaki tworzyła jej ciemna sierść w połączeniu z jasnymi, opalizującymi oczami. Jednak szła dalej z dumnie uniesioną głową. Ignorowała spojrzenia, gdyż po chwili każde z nich schodziło z kotki, jednak jedno czuła wciąż na sobie. Popatrzyła się w stronę obserwatora i dostrzegła brązowego, pręgowanego kota. Prychnęła pod nosem, ale podeszła w jego stronę i powiedziała:
-Patrzysz się jakbym ci ciastko obiecała.

< Hiroki? >

poniedziałek, 26 listopada 2018

Nowy Członek Plemienia Kotów - Enchantress!

 (Autor - ZakraArt)
Imię: Enchantress
Wiek: 6 Wiosen
 Płeć: Kotka
Poziom: 0 | 0/100pkt.
Ranga: Uzdrowicielka
Charakter:  Powściągliwa, tajemnicza hetera. Te słowa idealnie ją opisują. Oczywiście jest taka tylko w prywatnym życiu. W swoim zawodzie potrafi być miła, sympatyczna i pomocna. Jak to ona mówi nie jest zdolna do głębszych uczuć. Najmocniejsze czego doznała to przyjaźń, chociaż kto wie? Jak się zjawi ten jedyny? Chadza własnymi ścieżkami, lubi swoje towarzystwo. Czasami rozmawia sama ze sobą, lecz nie jest wariatką. Po prostu łatwiej jej się wtedy myśli. Planuje każdy swój krok, słowo i myśl, choć potrafi działać spontanicznie. Potrafi się dobrze bawić. Zazwyczaj jest poważna, wręcz nostalgiczna, ale potrafi się śmiać. Nie ufa byle komu i nie wierzy byle komu. Jak jej skłamiesz ona to zauważy, lecz ci tego nie okaże. Idealnie odczytuje emocje, nic przed nią nie ukryjesz. Swoje emocje chowa głęboko, lecz czasami ma potrzebę wygadania się. Roztacza wokół siebie aurę niepewności i grozy co może być spowodowane jej wyglądem. W swoich słowach stara się przekazać jak najmniej informacji, podaje tylko te istotne. Jest bardzo zaradna. Złamana łapa? Opatrzy sobie. Amputacja ogona? Też sobie poradzi. Nawet w kryzysowych sytuacjach jest opanowana. Bije od niej pewność siebie i odwaga. Jak coś jest słuszne nie zawaha się przed zrobieniem tego.
Wygląd: Jakby to ująć. Enchantress nie ma sierści. Jej skóra jest jednolicie czarna. Ogon długi, szczurowaty. Ciało smukłe, współgrające ze sobą, tworzące układ harmonii. Jej łapy są długie zakończone ostrymi, długimi, wysuwanymi pazurami. Jej poduszki są aksamitnie miękkie i tak samo jak ciało- czarne. Głowa jest mała z dużymi uszami i rogami. Są one zawinięte koło czaszki kocicy. Są w odcieniu mocnej czerni. Jedyne co się wyróżnia w samicy to bardzo jasne i przejrzyste oczy. Są one koloru rażącego błękitu. Całe ciało samicy jest aksamitne w dotyku. Na pysku ma lekkie zmarszczki czym się charakteryzuje jej rasa.
Rodzina:
Matka: Svelasia
Ojciec: Hunter
Historia: Ench nie zawsze była dzikim kotem żyjącym w surowych górach. Jej historia zaczęła się w hodowli - Naked Moon. Była jedynym kociakiem z najlepszego skrzyżowania. Po odpowiednim czasie została oddzielona od matki i sprzedana za grube pieniądze. Trafiła do domu z małymi dziećmi. Gdy jeszcze była dzieciakiem jeden z domowników niechcący zrzucił ją ze schodów. Spadła na głowę tworząc sobie dwa guzy. Czym prędzej przewieźli ją do kliniki. Okazało się, że tym czynem przyśpieszyli rozwój rogów kocicy. Lekarz i rodzina byli zszokowani. Nie chcieli usypiać malucha, więc go wywieźli i stwierdzili, że jeśli przeżyje to taki miał być jej los. Podrzucili ją u podnóża gór. Stamtąd w szpony złapał ją orzeł, jednak gdy doleciał do gniazda i zobaczył, że złapał takie chuchro wywalił kociaka z gniazda. Leżące samotnie kociątko znalazł pewien stwór. Nikt nie wie czym on był. Wiadomo tylko, że zaopiekował się kotką i dał jej magicznych zdolności. 
Umiejętności:
Orientacja Terenowa: 2 | Zwinność: 3 | Szybkość: 2 | Intelekt: 3
Moc: Odporność na każdą temperaturę.
Guru: ?
Nick Właściciela: Alex
Kontakt:
[D] epi | [Mail] dahamwi26@gmail.com
Netka Sidereum Graphics