Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aksel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aksel. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2018

Od Aksela cd. Arashi

Nieco zdziwiła mnie wizyta nieznajomego basiora. Do tego w tak niezręcznym momencie kiedy to byłem kompletnie nie do życia i wyglądałem jak jakaś porażka. No to fajnie... Usłyszałem jedynie kilka ostatnich zdań, bowiem nieco się zamyśliłem podczas monologu wyżej wspomnianego samca.

 - To twój partner? - Spojrzał na mnie co od razu wyrwało mnie z rozmyślań.

Oczywiście wadera zaprzeczyła i między nimi wydała się kolejna konwersacja.

  - Hmm, miło poznać jestem Aksel. - Burknąłem w końcu, gdy owa dwójka pogrążyła się w ciszy i skierowała na mnie zaciekawione spojrzenia.

 - Mnie również, dawno nie widziałem cię z żadnym basiorem Arashi, więc to jakaś miła odmiana. - Uśmiechnął się delikatnie, a wadera zgromiła go spojrzeniem.

 - To. Nic. Poważnego. Tato. - Zaakcentowała wyraźnie każdy wyraz.

 - Skoro twoja córka tak mówi, to pewnie tak jest. - Wzruszyłem barkami i ponownie spróbowałem się podnieść, tym razem z dobrym skutkiem. - To ja już może pójdę, nie będę przeszkadzać w rodzinnym spotkanku czy coś.

 - Nie przeszkadzasz. - Zadeklarowała Arashi.

 - Mimo wszystko... Dziękuję za pomoc. Pewnie jeszcze niedługo cię odwiedzę, żeby powiedzieć ci czy zamierzam dołączyć czy nie.

 - Nie powinieneś w takim stanie chodzić sam po lesie, jeszcze coś cię zaatakuje, a ty jesteś osłabiony. - Mruknęła z aprobatą.

 - Proszę cię. Nie jestem szczeniakiem żeby sobie nie poradzić. - Zaśmiałem się. - Pewnie się jeszcze trochę ze mną pomęczysz. - Puściłem jej oczko. - A teraz żegnam wszystkich, miło było poznać.

I nie odwracając się udałem się w tylko sobie znanym kierunku, a że moja orientacja w terenie była zerowa, toteż po prostu poszedłem przed siebie.

~*~*~*~

W czasie kilku godzin naprawdę dobrze sobie poradziłem. Co prawda wszystko robiłem kilka razy wolniej i nieco kulałem, aczkolwiek gdy wszystko rozruszałem jakoś tak zaczęło mi się łatwiej żyć. Znalazłem też sobie jakąś opuszczoną jaskinię, która stała się moim tymczasowym domem, więc byłem w miarę bezpieczny. Przez następne dwa dni potrzebowałem samotności toteż nikogo nie odwiedzałem i żywiłem się jedynie zającami i jakimiś ptakami. Dopiero po drugim dniu odwiedziłem jaskinię wadery i akurat natrafiłem na nią jak miała gdzieś wychodzić.

 - Cześć. Ja... Chciałem tylko powiedzieć, że chyba jednak dołączę do waszego plemienia. - westchnąłem i uśmiechnąłem się niewesoło.

< Arashi? wybacz, że tak nudno ;v >

wtorek, 6 listopada 2018

Od Aksela cd Arashi

Tak więc upadłem praktycznie u nóg kompletnie nieznanej mi wadery. Lepiej być nie mogło prawda?
Nawet nie zdążyłem się przywitać, a co dopiero przedstawić. Zero kultury z mojej strony... 
W każdym razie obudziłem się w dość nietypowym miejscu, bowiem znajdowałem się w czymś w rodzaju jaskini, a dla kogoś, kto prawie nigdy nie widział świata na oczy było to coś kompletnie nowego. Czuję się jakbym był z deka zacofany... 
Powoli uchyliłem powieki i otrząsnąłem się z pierwszego szoku. Rozejrzałem się dokładnie dookoła i przeanalizowałem co się dzieje. Oczywiście pierwsze co poczułem to silny ból w klatce piersiowej i ujrzałem bandaże starannie owinięte wokół mego ciała. No to nieźle się załatwiłem... Do mojego nosa dotarł zapach jakichś ziół zapewne leczniczych. Dopiero później zauważyłem kawałek mięsa i wodę leżącą gdzieś w pogotowiu. Nie zwróciłem natomiast uwagi na sylwetkę wilka siedzącego co prawda z początku tyłem do mnie.
- Hej! - Zawołała, gdy tylko na mnie spojrzała.
- Emm, cześć? - Bąknąłem cicho. 
Usiłowałem się podnieść, aczkolwiek nie wyszło mi to zbytnio na dobre, gdyż już po chwili wylądowałem z powrotem na legowisku i jęknąłem przeciągle.
- Dobra, może to nie był najlepszy pomysł. - mruknąłem bardziej do siebie niż do wilczycy.
- Radzę uważać, zrobiłam co mogłam ale jeszcze nie zagoiło się do końca. - Uśmiechnęła się delikatnie. - Swoją drogą, Arashi jestem.
- Aksel, miło poznać. Po jakże interesującym zapoznaniu składającym się z pytań:
 Skąd jesteś? Czemu cię tu wcześniej nie widziałam? Dlaczego tak się zaniedbałeś? - i tym podobne, w końcu przeszliśmy do bardziej ciekawej części naszego spotkania. Oczywiście jeszcze wcześniej nie obeszło się bez moich odpowiedzi, oczywiście nie do końca szczerych. Na przykład nie zdradziłem jej mojej prawdziwej historii i nieco pozmieniałem fakty. Może kiedyś jej powiem, póki co raczej się nie opłaca. Następnie zjedliśmy wspólnie wcześniej upolowane przez Arashi zwierzę, przy okazji nieco dowiedziałem się o plemieniu wilków i kotów i z wdzięcznością podziękowałem waderze.
- Czy... Jest coś co mógłbym dla ciebie zrobić? Wiesz, tak jakby mam u ciebie dług wdzięczności. - Puściłem jej oczko, jak widać dobry humor wraca mi dość szybko.

< Arashi? Jakieś propozycje? QuQ >

sobota, 3 listopada 2018

Od Aksela

Przebywanie w czymś w rodzaju więzienia zdecydowanie nie było zbyt przyjemną rzeczą. Zwłaszcza, gdy nigdy nie widziało się świata poza kratkami. Nigdy nie czuło się wiatru w sierści i nie polowało na żadną zwierzynę, tylko było się zmuszanym do żmudnej pracy. Byłem ich oczkiem w głowie, co niekiedy dawało mi małe przywileje. Jednak w momencie śmierci moich rodziców cały czar prysł, a ja nie mogłem pozwolić by coś takiego przydarzyło się mnie. A co więcej nie chciałem więcej obserwować czyjejś śmierci. Tak się więc złożyło, że szybko zwiałem. Co prawda po kilku nieudolnych próbach, ale jednak. Z tego co mi się wydawało, to znajdowałem się na swego rodzaju nizinach. Wokół znajdowały się jeszcze domy, aczkolwiek było ciemno więc żaden człowiek nie miał prawa mnie zauważyć.
I dobrze.
Postanowiłem udać się nieco bardziej w stronę wyżyn, bowiem było tam więcej drzew, plus może udałoby mi się znaleźć jakieś inne wilki?
Tak więc w przeciągu kilku następnych dni zmuszony byłem nauczyć się polować i robić wszystkie inne niezbędne rzeczy jakie przydawały się będąc wolnym. Strasznie wychudłem i mało odpoczywałem, ale miałem tylko jeden priorytet:
 Znaleźć kogoś podobnego do mnie.
Byłem okropnie osłabiony i w tamtym momencie zacząłem żałować, że tak zaniedbałem samego siebie podczas tej wyprawy. I pomyśleć, że to wszystko przez ludzi.
Pogoda również mnie nie rozpieszczała i kropelki wody spływały po moim przemoczonym do suchej nitki futrze. Wokół wyczuwałem jednak różne zapachy, między innymi też te wilków. Ucieszony więc brnąłem dalej przed siebie podążając za zapachem. Po jakimś czasie nawet między drzewami dostrzegłem czyjąś sylwetkę, aż dziwne, że się mnie nie przestraszyła bo wyglądałem okropnie. Owy wilk patrzył na mnie ze zdziwieniem, a ja nawet nie zdążyłem zamienić z nim słowa, ani podejść bliżej, gdyż już po chwili bezradnie upadłem na ziemię i urwał mi się film.
Świetnie!
<ktoś? coś?>

piątek, 2 listopada 2018

Nowy Członek Plemienia Wilków - Aksel!

(Autor - dNiseb)
Imię: Aksel
Wiek: 6 Wiosen
 Płeć: Basior
Poziom: 0 | 0/100pkt.
Ranga: Praktykant
Charakter: Aksel jest wilkiem niezwykle zadufanym w sobie. Jego ruchy przepełnione są gracją i dumą. Przyzwyczajony bowiem do wiecznego bycia w centrum uwagi uwielbia być podziwiany oraz doceniany. Cechuje go niezmierna pewność siebie oraz wyniosłość. Nigdy natomiast nie zdarzyło się tak, by poniżał kogoś innego.  Może na to nie wygląda, aczkolwiek zachowuje szacunek do wszystkich innych wilków, a nawet kotów. Bez powodu nie atakuje i wyznaje zasadę ,,Oko za oko, ząb za ząb" przy czym jest nieco mściwy więc lepiej nie zachodzić mu za skórę. Rzadko kiedy jest szczery, potrafi doskonale kłamać, manipulować innymi oraz maskować swoje uczucia.
Ma on dość specyficzne poczucie humoru. Bowiem zdecydowanie nadużywa sarkazmu i rzuca żartami, które kompletnie nie są na miejscu. Powaga jest u niego nieczęsto spotykana. Jest on zdania, że trzeba korzystać z życia, toteż robi wszystko po swojemu i na spontanie. Nie podporządkowywuje się innym, chyba że sytuacja naprawdę tego wymaga. Pomijając jednak ten mało istotny szczegół to zdecydowanie uwielbia robić wszystko po swojemu. Zazwyczaj chętnie służy pomocą i nie oczekuje niczego w zamian. Mimo to, jego słowo jest święte, a on sam gdy się na coś uprze to nie odpuści. Nie zdradza cudzych tajemnic i jest dość dobrym słuchaczem. Nienawidzi gdy ktoś nie zwraca na niego uwagi i chwilami potrafi być okropnie zazdrosny. To wszystko jest jednak zwykłą grą. Praktycznie nikt nie widział jego ,,prawdziwej twarzy". Aksel lubuje się w spokoju i ciszy, gdyż to właśnie wtedy może być sobą - spokojnym, poważnym, nieidealnym basiorem.
Wygląd: Aksel jest wysoki i dość dobrze zbudowany. Posiada długą, biało-czarną sierść ze złotymi zdobieniami. Jednak pierwsze co rzuca się w oczy po zobaczeniu go to heterochromiczne oczy.
Mianowicie, jedno jest fioletowe, a drugie wpada w odcienie złota. Na szczególną uwagę zasługuje też niebywale zadbany i długi ogon, na którym znajduje się złocisty pierścień. Podobne znajdują się również na jego łapach. Nigdy się z nimi nie rozstaje, bowiem ma do nich duży sentyment.Jego sierść zdobią różnorakie wzory i pasemka.
Rodzina: 
Ojciec: Austin
Matka: Naomi
Historia: Jest ona dość dziwna. Bowiem Aksel nie urodził się w żadnej watasze. Pierwsze co zobaczył po otworzeniu oczu to kraty i klatki przepełnione innymi wilkami. Z tego co opowiadał mu ojciec to został on specjalnie skrzyżowany by stworzyć w końcu samca idealnego - wysokiego i dobrze zbudowanego. W pewnym sensie się to udało. Był to jednak skutek tylko tego, że każdego dnia musiał walczyć o przetrwanie. Tak się złożyło, iż inne czworonogi nie były do siebie zbyt przyjaźnie nastawione i stale walczyły, przez co Aksel bił się o nawet najmniejszy kawałek mięsa.
Oczywiście była to ,,hodowla" założona przez ludzi. Mięli oni jednak swoje zasady:
Jeśli ktoś już nie nadawał się do pracy, nie był na tyle silny by na nim eksperymentować - umierał. Tak też się stało z rodzicami basiora. Zostali zabici na oczach własnego syna, który po tym wydarzeniu wpadł w szał i zaczął obmyślać plan ucieczki. Po wielu nieudanych próbach wreszcie mu się to udało. Co prawda wyglądał jak worek kości aczkolwiek jakoś przeżył i dotarł tutaj.
Umiejętności:
Orientacja Terenowa: 2 | Zwinność: 2 | Szybkość: 3 | Intelekt: 3
Moc: Aksel posiada głównie moc fizyczną, jest on wysportowany, zwinny i szybki.
Guru: ?
Nick Właściciela: -Kanto-
Kontakt:
[Mail] happy.end1331@gmail.com
Netka Sidereum Graphics